Gdy przyznamy rację obecnym odkryciom, że świat zbudowany jest
jako jednorodne pole informacyjne to należy uznać, że dowolnie wysłana
wiadomości od jednego człowieka dotrze do drugiego jak najkrótszą drogą.
Jedynie wymaga pewnego materialnego nośnika a są nim nasze emocje. Tak
powstają klątwy i uroki na bazie emocji wygenerowane przez osobę rzucającą lub nas samych.
Informacje nasączone negatywnymi wibracjami dają konkretne objawy w psychice i wyrażane są one poprzez konkretne uczucia. Ofiara klątwy tak jak ofiara pajaka która coraz mocniej zacieśnia pajęczynę w którą wpadła. Przez co jej wibracje zmieniają się na, tyle że zaczyna do siebie „przyciągać” jak magnes nieszczęścia, co nazywamy potocznie pechem. Nieszczęścia są to wibracje odmienne niż szczęście.
Gdy zauważymy, że każde uczucie rodzi określoną wibrację zrozumiemy, dlaczego Człowiek nieszczęśliwy tkwi tak długo w tym stanie. Musi sam świadomie zechcieć być szczęśliwym. Gdy zmieni swoje wibracje i zacznie postrzegać swoje życie inaczej (znajdzie w swoim życiu trochę szczęścia) zmieni swoją sytuację. Sam tego może dokonać poprzez zmianę swoich myśli z destrukcyjnych na korzystne lub wymazać negatywne informacje poprzez zdjęcie klątwy lub uroku. Klątwa jest interpretowana jako obca negatywna informacja zakłócająca optymalne funkcjonowanie człowieka.
Istnieje dotąd dopóki jej się nie „zdejmie” lub Człowiek sam jej nie wymaże poprzez odpowiednią zmianę swojego myślenia. Decydując się na to pierwsze lub samemu zaczniesz walczyć o swoje szczęście pamiętaj. Nawet po zdjęciu klątwy lub rzuconego uroku niektóre blokady emocjonalne, które powstały w ich wyniku utrzymują się długo w podświadomych strukturach umysłu decydując o jakości postrzegania życia. Proces wyleczenia nie następuje natychmiast po zdjęciu klątwy. Jest to proces powolny, lecz prowadzi do całkowitego uzdrowienia. Dlatego aby pomóc takim ludziom dotkniętym klątwą powstał przed laty pomysł pola ochronnego „Tarcza miłości”. Po zdjęciu klątwy daje ona możliwość regeneracji swoich pierwotnych wibracji, ponieważ przez długi czas ochrania osobę w niej umieszczoną. Oczywiście każdy sam może chronić się przed klątwami. Potrzebne do tego jest czyste sumienie i radość. Wtedy nasze pole ochronne jest jasne, zwarte i emanuje czystym blaskiem. Wtedy taki człowiek jest niepodatny na niekorzystne wpływy klątwy lub uroki. Ale czy jest taki?
Informacje nasączone negatywnymi wibracjami dają konkretne objawy w psychice i wyrażane są one poprzez konkretne uczucia. Ofiara klątwy tak jak ofiara pajaka która coraz mocniej zacieśnia pajęczynę w którą wpadła. Przez co jej wibracje zmieniają się na, tyle że zaczyna do siebie „przyciągać” jak magnes nieszczęścia, co nazywamy potocznie pechem. Nieszczęścia są to wibracje odmienne niż szczęście.
Gdy zauważymy, że każde uczucie rodzi określoną wibrację zrozumiemy, dlaczego Człowiek nieszczęśliwy tkwi tak długo w tym stanie. Musi sam świadomie zechcieć być szczęśliwym. Gdy zmieni swoje wibracje i zacznie postrzegać swoje życie inaczej (znajdzie w swoim życiu trochę szczęścia) zmieni swoją sytuację. Sam tego może dokonać poprzez zmianę swoich myśli z destrukcyjnych na korzystne lub wymazać negatywne informacje poprzez zdjęcie klątwy lub uroku. Klątwa jest interpretowana jako obca negatywna informacja zakłócająca optymalne funkcjonowanie człowieka.
Istnieje dotąd dopóki jej się nie „zdejmie” lub Człowiek sam jej nie wymaże poprzez odpowiednią zmianę swojego myślenia. Decydując się na to pierwsze lub samemu zaczniesz walczyć o swoje szczęście pamiętaj. Nawet po zdjęciu klątwy lub rzuconego uroku niektóre blokady emocjonalne, które powstały w ich wyniku utrzymują się długo w podświadomych strukturach umysłu decydując o jakości postrzegania życia. Proces wyleczenia nie następuje natychmiast po zdjęciu klątwy. Jest to proces powolny, lecz prowadzi do całkowitego uzdrowienia. Dlatego aby pomóc takim ludziom dotkniętym klątwą powstał przed laty pomysł pola ochronnego „Tarcza miłości”. Po zdjęciu klątwy daje ona możliwość regeneracji swoich pierwotnych wibracji, ponieważ przez długi czas ochrania osobę w niej umieszczoną. Oczywiście każdy sam może chronić się przed klątwami. Potrzebne do tego jest czyste sumienie i radość. Wtedy nasze pole ochronne jest jasne, zwarte i emanuje czystym blaskiem. Wtedy taki człowiek jest niepodatny na niekorzystne wpływy klątwy lub uroki. Ale czy jest taki?
- Antylicho
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz