- „Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał:
Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie?
Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.”
Mt 18:21-22
Aby bardziej przystępnie opisać działanie klątwy posłużymy się przykładem telewizyjnej reklamy. Trwa ona bardzo krótko, lecz podana jest ona w sposób dynamiczny i czasami wręcz niezrozumiały. Czasami tylko po to, aby zastanowić się nad jej sensem. Właśnie w trakcie takiego zastanowienia się nad treścią reklamy wpadamy bezwolnie w jej pułapkę. Kupujemy! Kupujemy bo reklama mówi „Jesteś tego warta”. Nie wiedząc, po co i dlaczego gromadzimy na półce. „Ojciec prać” słyszeliśmy w innej reklamie proszku do prania. I co my na to. Kupowaliśmy i praliśmy tak jak sugerowała reklama nie zdając sobie sprawy z faktu że klątwa słowna działa mniej wiecej na podobnej zasadzie. Klątwa wypowiedziana w formie przekleństwa oddziałuje na człowieka podobnie. Energia „Wibracje Klątwy„ otacza człowieka i dostając się przez jego biologiczny system ochronny zwany „aurą” zakorzenia się w jego podświadomości. Człowiek słaby psychicznie (według badań 60% populacji przeżywa stres) poddany działaniu klątwy jest bezwolnym jej wykonawcą. Klątwa nie wybiera to osoba rzucająca klątwę wybrała ofiarę i poprzez słowa i myśli wysłała w jej stronę. Obecnie większym zagrożeniem niż opisywane klątwy jest niemal codzienne pranie mózgu. Odbywa się to poprzez środki przekazu zwane telewizją budujące w naszej podświadomości codzienne zagrożenia oraz będąc w pracy poddawani jesteśmy leku jej utraty. Dlatego też klątwą można nazwać obecną cywilizację lub sankcję stosowane wobec jednostki nieprzestrzegającej obowiązujących norm i społecznego kodeksu postępowania. Ludzie próbujący wyrwać się z kieratu zwanego dumnie cywilizacją chcący spędzić resztę życia na łonie natury z dala od miejskiego zgiełku są postrzegane jako osoby dziwne lub chore na umyśle. Myśli i słowa skupione wówczas na takim nieszczęśniku (wcale niepochlebne) są jak klątwa zawierająca przekleństwo wymierzona w celu zniszczenia jego szczęścia i zadowolenia. Padają wtedy stwierdzenia - Nie uda ci się tak żyć. Lub – na wsi to tylko ludzie umierają. Przecież te ostatnie słowa to klątwa jako przekleństwo mówiąca o tym, że jak się wyprowadzisz na wieś to umrzesz. Zastanówcie się przez chwilę czy sami takich słów nie wypowiadaliście w stosunku do swoich bliskich. A może to – przecież ci się nie uda mówimy koledze, który rozpoczyna działalność gospodarczą. Zamiast pocieszyć znajomego obarczamy go na samym początku jego trudnej drogi klątwą, która może się wypełnić. Klątwą niepowodzenia. A gdy takich osób mówiących to samo jest kilka lub kilkadziesiąt? Pomyślmy przez chwilę, jaki olbrzymi potencjał energetyczny posiada klątwa niepowodzenia wypowiedziana z ust dziesięciu osób. Powracając jednak do „prania” mózgu, który określa proces psychologicznego gwałtu. Wymuszonej penetracji umysłu drugiej osoby, aktu „wzięcia” jej siłą a nie poprzez przekleństwo. Inaczej mówiac jest to Atak Psychiczny który prowadzi do zniewolenia ofiary. Poprzez proces wychowania społeczeństwa różnymi sposobami (mniej lub bardziej cywilizowanymi) jako osobniki konsumpcyjne wpadliśmy w pułapkę globalizacji. Globalizacji, która jest jeszcze gorsza niż sama klątwa jako przekleństwo, ponieważ słowa (przekleństwa) zastąpione zostały czynami. Odtąd poczucie indywidualności jednostki jest nieustannie łamane i zastępowane przez identyfikację z grupą i uzależnienie od niej. A to z kolei rodzi podporządkowanie i uniformizację. Potencjalnych buntowników trzyma się w ryzach przez zastraszenie. Bezpośrednio lub bardziej subtelne nakłaniając ich do współdziałania z globalną wioską.
- Poprzez te działania nastąpił ogólny:
Ofiarom często wpaja się rodzaj „mechanizmu samozniszczenia”, działający w podobny sposób jak koncepcja klątwy używanej jako przekleństwo. Można na przykład wpoić człowiekowi przekonanie, że nieposłuszeństwo pociągnie za sobą jakiś rodzaj klęski lub straty, a wówczas niemożność pozbycia się tego przeświadczenia zamienia się w samo spełniającą się klątwę. Być może nasze wywody są zbyt straszne a co zatem idzie i niedorzeczne. Czyżby? Rozejrzyjcie się bacznie w około. Wyjrzyjcie przez okno. Zapomnieliście już o ptasiej grypie, która nam zagrażała. Albo o końcu świata, który za sprawą mutacji ptasiej grypy miał nastąpić. Nie ma dobrej Klątwy jak twierdził rozmówca wspomniany na początku publikacji. Jest tylko Klątwa i nic więcej a co gorsza pewne rzeczy można nasycić mocą zła. Po łacinie oznacza to maleficjum. Zakląć Klątwę w przedmiocie. Towarzyszą temu specjalne obrzędy trwające kilka dni. Osoby obdarowane takim przedmiotem być może tego tekstu już nie przeczytają.
- …i przebacz nam nasze winy, jak i my
przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili
(…) Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich
przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski.”
Mt 6:12-14
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz